sobota, 5 maja 2018

Życie jest zadziwiające

Życie jest zadziwiające. Siedzisz sobie na ławce, grzejesz się w słoneczku, a wózku śpi dziecko. Jeszcze 10 lat temu żadna z tych rzeczy nie była uwzględniona w Twoim planie na życie. Myślałaś o pracy zawodowej, zdobywaniu nowych umiejętności i kwalifikacji, poszerzanie horyzontów  A siedzenie w pełnym słońcu uznała byś za objaw choroby psychicznej, bo cóż może być w tym przyjemnego. 
A potem dorosłaś, zmieniły Ci się priorytety i zapragnęłaś spokojnego życia  Bez pędu, samotności, gonienia nie wiadomo za czym, stresu. I wyszłaś za mąż - przyszła pora na stworzenie warunków do funkcjonowania rodziny, jakieś mieszkanie, trochę odłożenia na czarną godzinę (oby nie za długo trwała, żeby wystarczyło). Do pracy chodzisz, bo lubisz, ale na luzie, bez spinania się. Rozwijasz się na różnych płaszczyznach, żeby zająć sobie czas, jak mąż w delegacji, żeby iść do przodu. I przychodzi ta chwila, kiedy decydujecie, że chcecie powiększyć rodzinę. Ale od dawna już wiecie  jak chcecie wychować, że tatuś będzie czytał bajki na dobranoc, a mama będzie piekła ciasteczka. Ze zabierzcie w góry i nad morze, pokażecie świat z dobrej perspektywy, nauczycie szukać radości i zachwycać się drobnostkami. I nic, i nic, i nic. Dochodzicie do ściany. 

Okazuje się, że nie Wy decydujecie o stworzeniu nowego życia. Wy jesteście gotowi na jego przyjęcie, chcecie kochać, rozpieszczać, uczyć - ale to, że postanowiliście, że teraz to jeszcze nie znaczy, że to się teraz stanie. Jako ludzie, jedynie (albo aż) wypełniamy plan Boga, który niekoniecznie pokrywa się z naszym. Trzeba bardzo dużo pokory, żeby zaakceptować, jak bardzo nie do nas należy decydowanie o powstaniu życia - zarówno w odniesieniu do odkładania poczęcia, jak i staraniach o dziecko. 
Myślę, że dopiero w obliczu trudności z poczęciem udaje się nam w pełni zrozumieć, dlaczego nie możemy decydować o życiu. 

https://www.facebook.com/hvnno/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam :)